Dziś jest poniedziałek, 24 kwietnia 2017 roku. Imieniny : Bony, Horacji, Jerzego

REKLAMA

Kwartalnik Myśl.pl

Kika tygodni temu jeden z prawicowych publicystów stwierdził, że „kultura prawicy nie interesuje, prawica jej nie rozumie i zrozumieć nie chce. Wydaje się, że kultura jest z założenia neutralna, a próby jej analizy i współtworzenia podejmuje tylko lewa strona”. Czy miał rację? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Warto jej jednak poszukać. Jeszcze ważniejszym zadaniem wydaje się być zrozumienie, czym jest kultura i jakie znaczenie może odegrać w zachęcaniu Polaków do społeczno-politycznej aktywności i odpowiedzialności. Nie chodzi tu jednak o groteskowy, czasem wręcz zaściankowy, produkt kulturopodobny, serwowany nam jakże często przez tak zwane media „niezależne”, ale o coś, co może stanowić trwały fundament zmian naszego narodu i państwa.


W numerze, który właśnie oddaliśmy do Państwa rąk, staramy się pokazać współczesne,  popkulturowe próby łączenia kultury z patriotyzmem. To muzyka hip-hopowa, grafika oraz inne nowoczesne formy wyrazu artystycznego. Liczymy na to, że numeru inicjatywy, o których piszemy, przysłużą się zwycięstwu narodowo-konserwatywnej prawicy na froncie walki o sztukę, kulturę i wychowanie. Oby rację miał Łukasz Moczydłowski, którego tekst pt. „Czas stworzyć manifest antyantysztuki!”, otwierający dyskusję na łamach niniejszego numeru, kończy się refleksją:  „Wydaje się, że przy takim programie sztuki nowoczesnej Polacy ze swoim głęboko zakodowanym, często nieuświadomionym pierwiastkiem buntu i znacznie powolniej biegnącymi procesami rozpadu, niż ma to miejsce u naszych zachodnich braci, świetnie nadają się do poniesienia płomienia irredenty przeciwko współczesnej antysztuce. Być może właśnie walka o nową sztukę pozwoli nam w końcu odrzucić – wraz z lewicową poprawnością polityczną – duszący nas od wieków kompleks pawia i papugi”.

W bieżącym numerze szczególnie polecam Państwa uwadze teksty z zakresu geopolityki: artykuł dr. Wojciecha Turka pt. „Od Pax americana do świata wielobiegunowego” oraz Krzysztofa Lalika zatytułowany „I’m not Charlie, not terrorist, not Muslim, but from Europe” . Poza tym jak zwykle sporo miejsca poświęcamy sprawom idei, polityki oraz historii. Przybliżamy także działania Wiedeńskiej Inicjatywy Narodowej – kolejnego środowiska, z którym nawiązaliśmy aktywną i owocną współpracę.

W imieniu całej redakcji życzę miłej lektury!
Krzysztof Tenerowicz
Redaktor naczelny „Myśl.pl”

 

Więcej…

_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
01/42 
start stop bwd fwd

MyślTV

FACEBOOK

Obrót bezgotówkowy. Za i przeciw

Pod koniec stycznia Ministerstwo Finansów przekazało do konsultacji projekt ograniczający maksymalną kwotę transakcji gotówkowych z 15 tys. euro do 15 tys. zł, na razie na poziomie B2B, czyli między przedsiębiorstwami.

Stopniowe, acz konsekwentne przechodzenie na pieniądz elektroniczny to trend globalny. Obserwując sytuację i poczynania władz w innych krajach, możemy się wkrótce i u nas spodziewać kolejnych zachęt lub – jak w podanym przypadku – elementów przymusu do rezygnacji z posługiwania się gotówką.

Warto przy tej okazji zastanowić się nad generalnymi plusami i minusami obrotu bezgotówkowego. Zacznijmy od końca. Niewątpliwie zagrożeniem, jakie niesie ze sobą eliminacja banknotów i monet, jest wzrost możliwości inwigilacyjnych ze strony państwa, względnie tych, którzy uzyskają dostęp do jego lub bankowych systemów. Choć z drugiej strony – czy po ponumerowaniu obywateli RP za pomocą PESEL-u oraz upowszechnieniu telefonii komórkowej i Internetu można się obawiać jeszcze większej inwigilacji? Drugi potencjalny mankament pieniądza elektronicznego to w skali makro – pokusa „drukowania” go na większą niż obecnie skalę oraz w skali mikro – pokusa życia ponad stan dzięki kartom kredytowym. Wszak ekonomia nie jest nauką ścisłą, tylko społeczną, a łatwiej wydaje się wirtualnie niż w realu. Kolejnego zarzutu stawianego obrotowi bezgotówkowemu nie podzielam. Dotyczy on rzekomo większych możliwości kradzieży środków. Złodzieje byli i zawsze będą. Tyle że teraz częściej działają znad klawiatury niż z maską na twarzy i pistoletem w dłoni. Ostatnia i rzeczywiście ważna wątpliwość odnosi się do sytuacji kryzysowych, takich jak wojna. Wtedy rzeczywiście gotówka bywa potrzebna.

Zalet obrotu bezgotówkowego jest jednak znacznie więcej, dlatego warto wymienić je hasłowo. Najważniejsze z nich to: wygoda, szybkość transakcji, redukcja szarej i czarnej strefy, niższe koszty z punktu widzenia konsumenta, ale też sektora publicznego (np. przy transferze zasiłków), rozwój nowych technologii i w rezultacie wzrost poziomu innowacyjności gospodarki, brak kosztów emisji i obsługi obrotu gotówkowego (nawet 1 proc. PKB), rozwój takich branż, jak e-commerce, masowi wierzyciele (podmioty otrzymujące regularne płatności) czy usługi finansowe ogółem (dzięki ich upowszechnieniu).

Zresztą, jak byśmy obrotu bezgotówkowego nie oceniali, nie ma od niego odwrotu. Polska to nie samotna wyspa. Pewnych zmian płynących do nas z zewnątrz nie unikniemy. Można się na nie co najwyżej mądrze przygotować. A na obrót bezgotówkowy, który lada moment zacznie na nas wymuszać i Unia Europejska, i sama gospodarcza rzeczywistość, przygotowane nie jest ani nasze prawo, ani banki (pod względem kosztów swoich usług), ani handel (pod względem techniczno-organizacyjnym), ani niestety – mentalnie – społeczeństwo. Co więcej, problem jest u nas nieprzedyskutowany. A to przecież klucz do jego rozwiązania i obrócenia na swoją korzyść nawet tego, co wydaje się groźne.

 

dr Marian Szołucha- Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Autor kilku książek i kilkudziesięciu artykułów nt. międzynarodowych stosunków gospodarczych, integracji europejskiej, finansów publicznych, polityki pieniężnej i historii myśli ekonomicznej. Zastępca redaktora naczelnego kwartalnika „Myśl.pl”. Szef zespołu ekspertów Centrum im. Władysława Grabskiego.

 

Tekst pierwotnie opublikowany na portalu wgospodarce.pl

 

 

 

FacebookTwitter

Kwartalnik


Partnerzy
portalu

 

Polecamy