Dziś jest środa, 28 czerwca 2017 roku. Imieniny : Florentyny, Ligii, Leona

REKLAMA

Kwartalnik Myśl.pl

Kika tygodni temu jeden z prawicowych publicystów stwierdził, że „kultura prawicy nie interesuje, prawica jej nie rozumie i zrozumieć nie chce. Wydaje się, że kultura jest z założenia neutralna, a próby jej analizy i współtworzenia podejmuje tylko lewa strona”. Czy miał rację? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Warto jej jednak poszukać. Jeszcze ważniejszym zadaniem wydaje się być zrozumienie, czym jest kultura i jakie znaczenie może odegrać w zachęcaniu Polaków do społeczno-politycznej aktywności i odpowiedzialności. Nie chodzi tu jednak o groteskowy, czasem wręcz zaściankowy, produkt kulturopodobny, serwowany nam jakże często przez tak zwane media „niezależne”, ale o coś, co może stanowić trwały fundament zmian naszego narodu i państwa.


W numerze, który właśnie oddaliśmy do Państwa rąk, staramy się pokazać współczesne,  popkulturowe próby łączenia kultury z patriotyzmem. To muzyka hip-hopowa, grafika oraz inne nowoczesne formy wyrazu artystycznego. Liczymy na to, że numeru inicjatywy, o których piszemy, przysłużą się zwycięstwu narodowo-konserwatywnej prawicy na froncie walki o sztukę, kulturę i wychowanie. Oby rację miał Łukasz Moczydłowski, którego tekst pt. „Czas stworzyć manifest antyantysztuki!”, otwierający dyskusję na łamach niniejszego numeru, kończy się refleksją:  „Wydaje się, że przy takim programie sztuki nowoczesnej Polacy ze swoim głęboko zakodowanym, często nieuświadomionym pierwiastkiem buntu i znacznie powolniej biegnącymi procesami rozpadu, niż ma to miejsce u naszych zachodnich braci, świetnie nadają się do poniesienia płomienia irredenty przeciwko współczesnej antysztuce. Być może właśnie walka o nową sztukę pozwoli nam w końcu odrzucić – wraz z lewicową poprawnością polityczną – duszący nas od wieków kompleks pawia i papugi”.

W bieżącym numerze szczególnie polecam Państwa uwadze teksty z zakresu geopolityki: artykuł dr. Wojciecha Turka pt. „Od Pax americana do świata wielobiegunowego” oraz Krzysztofa Lalika zatytułowany „I’m not Charlie, not terrorist, not Muslim, but from Europe” . Poza tym jak zwykle sporo miejsca poświęcamy sprawom idei, polityki oraz historii. Przybliżamy także działania Wiedeńskiej Inicjatywy Narodowej – kolejnego środowiska, z którym nawiązaliśmy aktywną i owocną współpracę.

W imieniu całej redakcji życzę miłej lektury!
Krzysztof Tenerowicz
Redaktor naczelny „Myśl.pl”

 

Więcej…

_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
_self
01/42 
start stop bwd fwd

MyślTV

FACEBOOK

W imię tolerancji

Dawniej ludzie ginęli w obronie wolności, broniąc zwykle swoje ojczyzny, domostwa, rodziny przed agresją z zewnątrz, próbami narzucenia obcej zwierzchności, unicestwienia tożsamości. Jakkolwiek często były to krwawe to i obfitujące w mnogość ofiar walki, miały jednak najczęściej swoje mniej lub bardziej logiczne przesłanki i uzasadnienie. Dzisiaj ludzie oddają życie w imieniu tolerancji. W zasadzie jest to zbyt wyniosłe sformułowanie – zwykle bowiem oddaje się życie dobrowolnie, w świadomości i przekonaniu o słuszności ponoszonej ofiary. Współcześnie jednak to nie obywatele są władni w podejmowaniu takich decyzji – o ich losach, w tym o najcenniejszym darze każdego człowieka, jakim jest życie, decydują wielcy tego świata. I to wielcy układają dla swoich pseudo – wartości najbardziej nabożny ołtarzyk – z kolejnych ludzkich istnień.

Wyzywają od ksenofobów i faszystów, oskarżają o brak współczucia dla ludzkiej tragedii, bezczelnie odwołując się do polskiej historii i wojennej migracji, bezpardonowo grają na emocjach, pokazując ludziom zmanipulowane zdjęcia biednych, cierpiących  i niewinnych dzieci, atakując tym samym religię katolicką za jej rzekomą niekonsekwencję. Cóż za patos i oddanie idei solidarności z całym światem! Gdzież są jednak ci mędrcy, gdy przeszło 100 niewinnych osób, w jedną noc zostaje w sposób brutalny, najwyższym aktem terroryzmu pozbawionych życia? I to dlaczego? Tylko dlatego, że odważyli się w swoim własnym kraju wyjść z domu. Zbrodnia!

Tragedia, jak rozgrywa się na naszych oczach w niedaleko położonej Francji, powinna dać do myślenia. Mimo to jednak ciszę rozdzieraną niemymi krzykami ofiar zeszłej nocy, a także wcześniejszych aktów terroryzmu, ciszę wręcz nawołującą do zadumy, przerywają znowu głosy mędrców, którzy czując przemożną konieczność pouczania ciemnego ludu w każdej sytuacji, panicznie bojący się tego, żeby czasami nie wyciągnął nazbyt oczywistych wniosków, na nowo próbują przekonać do tego, żeby nie identyfikować uchodźców z owymi tragicznymi wydarzeniami. Abstrahuję w tym momencie od tego, czy to rzeczywiste przekonanie o słuszności głoszonych przez siebie haseł czy poczucie powinności trwania przy ośmieszonych coraz bardziej poglądach. Kiedy jednak słyszę słowa prezydenta Europy o konieczności przyjęcia strategii walki z terroryzmem i równocześnie widzę tak entuzjastyczne nawoływanie do otwierania granic – to coś mi się tu chyba nie zgadza. Kiedy dodatkowo słyszę słowa, że pośrednimi ofiarami zamachu są muzułmanie, gdyż pogłębia to nieprzychylne nastroje do nich  i dezintegruje społeczeństwo, to zaczynam zastanawiać się, za co tak pluje się w twarz ofiarom oraz ich rodzinom. Najwyższa kpina i  szyderstwo.

Zadziwiające zjawisko. Albo raczej zatrważające. W tak niedługim dystansie czasu i to z własnej woli, przeważająca liczebnie Europa stała się bezradna wobec bagatelizowanego dotychczas Państwa Islamskiego. Państwa, które nie tylko przyznaje się do zamachów, co zapowiada kolejne, w przypadku zachowania przez Paryż dotychczasowej polityki. W takich właśnie momentach najbardziej nasuwa się pytanie – dokąd zmierzasz Europo? I dlaczego z zasłoniętymi oczami obierasz drogę, która tak nieuchronnie prowadzi do samozagłady? Nie jestem jednak pewna, czy chcę znać odpowiedź…

 

Natalia Pochroń - studentka Bezpieczeństwa Narodowego na Uniwersytecie Jagiellońskim, redaktorka Wzrastania, blogerka, historyczka z zamiłowania, rekonstruktorka, animatorka ŚDM 2016.

FacebookTwitter

Kwartalnik


Partnerzy
portalu

 

Polecamy